poniedziałek, 30 czerwca 2014

Znów włosowo - płukanka cebulowa

Witam was w ten deszczowy dzień. Teoretycznie powinnam była obejść niedzielę dla włosów wczoraj, jednak postanowiłam skorzystać z okazji i zrobić to dziś. Wychodzi więc na to, że moja NDW to tak naprawdę PDW ("poniedziałek dla włosów", gwoli wyjaśnienia).

Wszystkie zabiegi, którymi pielęgnuję moje włosy rodzą się zazwyczaj spontanicznie lub kiedy mi się przypomni. Tak, przyznaję, powinnam włożyć więcej wysiłku w dbanie o nie. Wczoraj postanowiłam naolejować włosy, bo ostatnio robiłam to jakiś tydzień temu. Swoją drogą, nienawidzę spania w foliowym czepku, spod którego włosy i tak mi wylatują - zwyczajnie się tam nie mieszczą.
Kiedy rano się obudziłam, od razu pognałam do kuchni. Miałam bowiem pewien niecny plan względem moich włosów. Coś poza zmyciem oleju z głowy. Siedziało mi to w głowie od jakiegoś miesiąca. Mowa o płukance cebulowej. Garść łupin wrzuciłam do 300 ml wody i gotowałam razem przez jakieś 15-20 minut. Jak widać, woda w garnuszku uzyskała pomarańczową barwę.


Płukankę zastosowałam po dwukrotnym umyciu włosów szamponem Fresh it up! Schaumy. Nie spłukiwałam jej, choć podobno mogłam zrobić to zimną wodą. Wolałam zobaczyć jednak bardziej wyraźne efekty.

Płukanka cebulowa podkreśla rudy odcień włosów i nadaje im złote refleksy.
Mojego koloru włosów nie da się jednoznacznie określić. To istna tęcza. Tu bardzo ciemny, wręcz czarny włos, tu blond, a tutaj dosłownie marchewkowy... Ukochany lubi jednak mówić, że jestem ruda. Tak więc postanowiłam podkreślić trochę tę "rudość" i nadać swoim włosom trochę barwy.


Słitki w brudnym lusterku!
Końcówkami nie ma się co chwalić,
trzeba jeszcze nad nimi trochę popracować...






















Czy uzyskałam oczekiwany efekt? Nie do końca. Jasne, może są odrobinę bardziej rudawe, a nawet widać gdzieniegdzie złotawe przebłyski, ale prawdę mówiąc, oczekiwałam bardziej spektakularnego efektu. Wiadomo jednak, że nie wszystko zadziała od razu po pierwszym zastosowaniu, dlatego na pewno jeszcze zdążę się z tą płukanką zaprzyjaźnić.


xoxo